Miesiąc: Lipiec 2017

Historia, która krwawi…

Każda władza romansuje z historią i chętnie wpisuje ją w swoje sztandary.

Pamięć o przeszłości jest źródłem polityki historycznej państwa i legitymizacji władzy, a czasami staje się też paliwem bieżących rozgrywek politycznych. Politycy chętnie bowiem mianują się posiadaczami prawdy historycznej i wyrazicielami dziejowej albo boskiej sprawiedliwości – tak zdefiniowani ochoczo wstawiają na cokoły swoich bohaterów, nierzadko zrzucając zeń starych uznawanych odtąd za zdrajców i łajdaków. Prawda „przepisywanej” i reinterpretowanej historii sprowadzana bywa w pierwszej kolejności do wymiaru utylitarnego – prawdziwsza staje się ta wersja historii czasów minionych, która wzmacnia władzę, skuteczniej buduje dumę narodową i wychowuje wyznawców nowej, jedynie słusznej narracji historycznej. Takie zabawy z historią stają się szczególnie obrzydliwe, gdy instrumentalizują ofiary.

Równocześnie jednak nauka o przeszłości spełnia ważne i uniwersalne zadania: służy pojednaniu między narodami i stanowi świadectwo tego, jakie cierpienia i spustoszenia w życiu jednostek i społeczeństw niesie ze sobą nauczanie pogardy i nienawiści. Odkłamywana historia wolna od łatwych generalizacji i pochopnych uproszczeń oraz niezależna od bieżących politycznych interesów, choć niełatwa w odbiorze, niesie nadzieję na pojednanie i pokój – pozwala ufniej patrzeć w przyszłość.

(więcej…)

Reklamy