Miesiąc: Luty 2016

„Kraj świata” Janusza Andermana – impresja

„Przy saturatorze z wodą sodową tkwił nieruchomo zziębnięty sprzedawca w spiczastej czapce z gazety codziennej; napis proletariusze wszystkich krajów biegł mu wzdłuż skroni i ginął gdzieś za uchem, a z kranu saturatora wisiał malinowy sopel lodu, olbrzymi jak stalaktyt; sprzedawca potrącał go w zadumie jak strunę harfy…”

***

„on już po paru dniach, gdy się zorientował, jak mnie to wszystko mierzi, ta atmosfera bogoojczyźniania, ten rytuał, te chóralne pienia religijne każdego dnia przez kraty, podrywanie co chwilę z byle powodu całego więzienia do głodówki, a widziałem takich krzykaczy, co żarli w nocy ukradkiem i przerywali te głodówki po dwóch dniach; te rozmowy miesiącami o robieniu wielkiej polityki, ta wiosna nasza, mimo że wiosna trwała nieubłaganie…”

***

„Mówisz tak, jakby to było zorganizowane przeciwko tobie. To ci w niczym nie zagraża. (pauza). Nie patrz na ludzi jak na bezmyślny tłum. Spróbuj widzieć każdego osobno. Ty też jesteś w tym tłumie kimś osobno.”

 ***

Trzy – wcale nie reprezentatywne – fragmenty mądrej książki Janusza Andermana zatytułowanej „Kraj świata”. Pierwsze wydanie książki w obiegu podziemnym w 1988 roku. Powtórnie wydana w serii „Kanon literatury podziemnej” w 2009 roku przez Oficynę Wydawniczą Volumen i Bellona.

Reklamy